czwartek, 13 kwietnia 2017

Aqua π (Pi) Cosmetics - Moisturizing Lifting Face Cream oraz Lifting Bust Cream (+ Naturalnie z Pudełka kwiecień 2017)

Cześć!!
Dzisiaj mam przyjemność przedstawić wam dwa produkty marki włoskiej, pewnie mało znanej, a dość interesującej moim zdaniem. Aqua Pi to połączenie szlachetnej wody zwanej Aqua Magica i starannie wybranych aktywnych składników, które gwarantują wysoką skuteczność. Czy naprawdę tak jest?   


Moisturizing Lifting Face Cream - Intensywnie nawilżający krem na pierwsze zmarszczki

 
MOISTURIZING LIFTING FACE CREAM to krem o właściwościach intensywnie i długotrwale nawilżających, wygładzających pierwsze zmarszczki oraz zapobiegających starzeniu się skóry.   
Składniki aktywne:      
Uszlachetniona laboratoryjnie woda – unikalna na skalę światową, naładowana słabymi polami elektromagnetycznymi woda, posiadająca certyfikat Miniserlo Della Salute (Ministerstwa Zdrowia we Włoszech), potwierdzający jej lecznicze właściwości w przypadku różnorakich dolegliwości skórnych. Wykazuje działanie pobudzające mechanizmy regeneracyjne skóry, łagodzi podrażnienia i znacząco poprawia wygląd skóry.     
Wyciąg z Imperata Cylindrica – wykazuje niemal natychmiastowe działanie nawilżające i utrzymuje w sposób ciągły około 20% nawodnienia, nawet po 24 godzinach od zastosowania     
Kwas hialuronowy – pełni istotną rolę w ochronie komórek i retencji wody. Wiąże i utrzymuje wilgoć w skórze, co w efekcie prowadzi do wygładzenia pierwszych zmarszczek.     
Crodamol ISIS – składnik aktywny w 100% pochodzenia naturalnego, działa synergicznie z warstwą lipidową skóry i wspiera jej właściwości ochronne czyniąc skórę miękką i delikatną w dotyku  Regularne stosowanie kremu zapewnia wygładzenie pierwszych zmarszczek, optymalne nawilżenie oraz znaczącą poprawę wyglądu skóry. Krem jest wyjątkowo wydajny, ma niezwykle lekką, półpłynną konsystencję, która po kontakcie ze skórą zamienia się w delikatną, wymagającą wmasowania emulsję.


Jakoś mocno sceptycznie podeszłam do tego kremu, a koniec końców okazał się całkiem niezły, choć też pod paroma względami mnie zaskoczył i do tej pory ciężko mi się przyzwyczaić. Przede wszystkim konsystencja lotionu/mleczka, która lubi przeciekać przez palce, więc trzeba nauczyć się z nią obchodzić. Najlepiej delikatnie zanurzyć opuszki palców w kremie i od razu przejść do wklepywania w skórę. Nie żadnego rozsmarowywania, tylko w istocie wklepywania, bo w przeciwnym razie ostro się namęczycie. Producent sam orzekł: "Nie staraj się wmasowywać kremu. Eliksir w żelu w połączeniu z temperaturą skóry zamienia się w białą emulsję. To prawidłowa reakcja preparatu zawierającego wodę naładowaną słabymi polami elektromagnetycznymi. Krem wchłania się wyłącznie na skutek delikatnego wklepywania lub ugniatania.". Dodam też, że nie należy przesadzać z ilością, ponieważ zwyczajnie jest to zbędne. Odrobinka wystarczy do pokrycia całej twarzy, szyi oraz dekoltu. Prawie zapomniałabym wspomnieć, że aplikuję ten specyfik tylko i wyłącznie na noc, właśnie ze względu na dość kłopotliwą strukturę oraz tłustą warstewkę, którą pozostawia. Mimo wszystko nie zapycha mojej skóry, a odpowiednio utrzymuje jej poziom nawilżenia i nawet w zimie nie miałam problemu z żadnymi suchymi skórkami. Poza tym nie dostrzegłam fajerwerków, aczkolwiek uważam, że jest to świetny podstawowy krem, po który może sięgnąć każdy. Warto wspomnieć również, że kosmetyk nie posiada zapachu oraz został zabezpieczony dodatkowym wieczkiem, które ściągamy przed każdym użyciem (moje jednak się gdzieś zawieruszyło). Samo opakowanie zaś jest szklane, a co za tym idzie naprawdę ciężkie.

Cena: 40zł
Pojemność: 50ml
Skład:

Lifting Bust Cream - Emulsja powiększająca i ujędrniająca biust

 
Zwiększenie objętości i spektakularne uniesienie piersi, nawet o 3,5 cm!
LIFTING BUST CREAM – to silnie skoncentrowana emulsja powiększająca i unosząca biust. Pierwsze efekty są zauważalne już po tygodniu stosowania! Preparat skutecznie napina i ujędrnia skórę biustu, optymalnie nawilża pozostawiając skórę miękką i delikatną w dotyku.   
Składniki aktywne:      
Uszlachetniona laboratoryjnie woda – sama w sobie wykazuje aktywność terapeutyczną na skórę i znacząco poprawia jej koloryt, potęguje działanie składników aktywnych zawartych w emulsji oraz sprawia, że szybciej dostrzegamy efekty działania preparatu     
Ekstrakt z żywicy Guggul, pozyskiwanej z indyjskiego drzewa Commiphora Mukul –aktywnie i głęboko wnika w skórę właściwą i zwiększa objętość komórek tłuszczowych – adipocytów w podskórnej tkance tłuszczowej, dając efekt „push-up”, czyli zwiększenia objętości piersi     
Proteiny jedwabiu – błyskawicznie i długotrwale wygładzają powierzchnię skóry, sprawiając, że staje się miękka i delikatna w dotyku     
Kompozycja relaxing – starannie dobrana kompozycja zapachowa wykazuje działanie relaksujące na zmysły


Byłam bardzo zaintrygowana tym produktem, jako że właściwie nigdy takowego nie stosowałam. Buteleczka jest plastikowa, ale nie razi tandetą, posiada wygodną i niezacinającą się pompkę. Jak dla mnie kosmetyk nie posiada zbyt wyrazistego zapachu (coś niby czuć, ale nawet ciężko to zdefiniować), nie wyczuwam go nawet podczas aplikacji. Konsystencja, chyba jest to w miarę widoczne na zdjęciu wyżej, okazała się lejąca, niczym lekki lotion. Dzięki temu wchłania się błyskawicznie, ale można też wykonać szybki masaż, co często czynię przy aplikacji tegoż specyfiku. I na koniec działanie. Szczerze nie spodziewałam się niczego, a otrzymałam spore zaskoczenie. Po parunastu dniach, przy aplikacji przeważnie raz dziennie, zauważyłam subtelne wypełnienie biustu i zdecydowane wygładzenie oraz napięcie skóry. Piersi wydają się jędrniejsze i naprawdę nieco większe, cięższe, co do tej pory mnie zaskakuje. Oczywiście nie jest to przeskok z miseczki A do C, ale efekt jest zauważalny i wyczuwalny ;). Teraz, po jakichś 2-3 miesiącach w miarę regularnego stosowania efekt jest już od pewnego momentu ustabilizowany. Nie wiem ile ten stan utrzyma się po odstawieniu produktu, czas pokaże.  

Cena: Niestety nie mogę znaleźć informacji o cenie produktu...
Pojemność: 200ml
Skład:

TUTAJ macie link do sklepu Aqua Pi, gdzie znajdziecie mnóstwo innych kosmetyków tejże marki.

W najświeższym naturalnym pudełku znalazłam: 


Fresh & Natural zmysłowy olejek do ciała z wiśnią i cytryną 49,90zł
Bardo kusząca propozycja! Już samo opakowanie mnie zachwyciło, prezentuje się fantastycznie.

Be Organic mleczko do demakijażu ok. 40zł (+ próbka kremu do twarzy)
Szczerze nie znoszę tego tupu kosmetyku :(. Aczkolwiek użyłam go wczoraj i nie było źle. Wylałam odpowiednią ilość na dłoń i masowałam skórę parę chwil, ale nawet nie próbowałam usuwać nim makijażu oczu, bo bałam się efektu mgły. Wszystko ładnie się rozpuściło, nic nie szczypało, do tego produkt pachnie prześlicznie owocami. Jak na razie jestem w sumie zadowolona :).

Phytocode maseczka do twarzy ok. 15zł
Fenomenalny produkt! Buzia po maseczce jest lekko natłuszczona (nie w nieprzyjemny sposób), przyjemnie gładka, zaczerwienienia są uspokojone, a cera rozjaśniona. 

Organic Shop peeling do twarzy poranna kawa ok. 10zł
Brzmi zachęcająco, nie mogę się doczekać testów :).

Bania Agafii odżywczy szampon do włosów - regeneracja ok. 4zł 
Echhh, znów szampon! Mam ich już chyba z 5 i na razie stoją, kurzą się i cierpliwie czekają na swą kolej.  

Generalnie jestem mocno zadowolona z zawartości, chociaż ten kolejny szampon mnie trochę zniesmaczył xD. No ale przymknijmy na to oko, takie rzeczy zawsze się przydają. Jest dobrze, zaś majowe pudełko już zamówione :). Podobno znów ma być jakaś nowość od Fresh & Natural, z czego ogromnie się cieszę.

Miłego, 
Yuki

2 komentarze:

  1. Bardzo lubię produkty Aqua Pi :) Aktualnie testuję od nich balsam wyszczuplający i daje bardzo fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również pozytywnie zaskoczyły. O, to super, zwykle takie balsamy to raczej pic na wodę :D.

      Usuń